Marzenie Bartka

Bartek zachorował na białaczkę i musi przejść przeszczep szpiku. Od tygodni przebywa w szpitalu i nie ma szans na wyjście do domu. Dowiedzieliśmy się, że Bartek uwielbia grać na Xbox-ie, choć zdalnie ze swoim bratem.

Udało nam się spełnić marzenie Bartka i co ważniejsze  Xbox dostarczony został akurat w jego urodziny. Cieszymy się, że mogliśmy sprawić chłopcu przyjemność w tym trudnym dla niego i jego rodziny czasie.

 Opowiem Ci moja historię

 

 

Chcemy się pochwalić.  Przede wszystkim pochwalić dzieci biorące udział w projekcie. Dziewczynki przy pomocy pani Ireny, nadzorującej projekt od jego początku wykonały po tygodniach prób każda swoją lalkę.

Co jedna to piękniejsza! Zobaczcie sami. Która podoba się Wam najbardziej? Na listewce pod hasłem KONTAKT znajdziecie nasz adres mailowy. Piszcie do nas. Ciekawi jesteśmy Waszego zdania.

Opowiem Ci moją historię

 

W projekcie chodzi o integracje dzieci uchodźców na terenie Niemiec, w miejscowości Dorsten, w szkole w której 50% uczniów pochodzi z rodzin migracyjnych. Raz w tygodniu chcemy być razem, rozmawiać, spędzać wspólnie czas, wzajemnie sobie pomagać gdy zajdzie potrzeba, uczyć się szycia, przy tym stworzyć własną lalkę i opowiedzieć własną historie…

Muzeum w Liceum

Projekt, który gorąco wspieramy. Właśnie nastąpiła inauguracja. Po długich miesiącach przygotowań ekspozycję złożoną z 10 wydruków obrazów znanych polskich artystów udostępniono pierwszej szkole.

I oto Muzeum zagościło dosłownie w Liceum. Zainteresowani uczniowie mogą dowolnie korzystać z zebranej w projekcie wiedzy na temat malarstwa polskiego. Zdjęcia z otwarcia wykonał pan Michał Greg.

My, JOMI życzymy bardzo wielu dalszych tak fantastycznie przygotowanych realizacji.

Inicjatywa

W miasteczku Olfen w Nadrenii Północnej Westfalii dla ponad 150 rodzin uchodźców, ich dzieci i krewnych oraz ludzi będących w potrzebie istnieje możliwość zaopatrzenia w rzeczy osobiste i dla potrzeb domu, za symboliczną kwotę 1 EUR. Dorothea i Gabriele, dwie siostry są inicjatorkami. Do projektu działającego już jakiś czas dołączyli szybko inni. Bardzo dobre zaopatrzenie  z darów, przejrzyście poukładane i posortowane ułatwia zakupy. Czynne zawsze w poniedziałki. Inicjatywę wspieramy serdecznie.

Niezła sztuka

 

 

W zakresie działania na rzecz rozwoju nauki, edukacji, oświaty i wychowania propagujemy i wspieramy nowy projekt edukacyjny Fundacji Niezła Sztuka skierowany do młodzieży i szkół ? ?Muzeum w Liceum?. Szczegóły na stronie www.muzeumwliceum.pl

 

 

Razem tworzymy świat

To trzecia prelekcja w auli Szpitala Onkologicznego dla dzieci ze szkoły szpitala. Nauczyciel wychowawca Agnieszka Burzyńska dopilnowała wszystkiego. Prezentowane lalki posłużyły za tło dla zrobienia zdjęć na pamiątkę naszego spotkania. To przez nas tylko jedna godzina poświęcona chorym dzieciom aby choć na chwilę mogły zapomnieć o chorobie.

Rysunki  dla szpitala

 

Próbny wydruk rysunku dzieci jest gotowy. Z Panią Ordynator i jej zespołem przymierzaliśmy jak zaprezentują się na ścianach Oddziału Onkohematologii. Niezastąpiona Agnieszka Andruszkiewicz towarzysząca realizacji projektu od jego początku, była również i w tym dniu razem z nami.

Dzieci Dzieciom

 

 

Jest radość. Trwa kolejny etap projektu. Ze wszystkich przygotowanych prac grono lekarskie wybrało kilka, które zostaną ostatecznie umieszczone na ścianach Oddziału. W przygotowaniu jest również pamiątkowy katalog autorstwa Agnieszki Andruszkiewicz. Pomysł i realizacja również.

Pomoc dla chorej Julii

U niespełna dziewięcioletniej Julii stwierdzono cukrzycę typu I. Historia niosąca smutek, ból i niemoc rodziców. Dla ułatwienia bycia i życia z chorobą konieczna była pompa insulinowa. Udostępnione przez naszą fundację środki umożliwiły zakup urządzenia. Dziewczynka będzie mogła bawić się i dorastać jak zdrowe dziecko, mamy nadzieję. Mamy nadzieje również, że urządzenie to będzie nienagannie przez kolejny czas służyć, a podarowany misio stanie się ulubionym towarzyszem Julii. I szeroki uśmiech pojawi się na jej twarzy.

Historia z happy endem

Wszystkie powierzone nam pomoce szkolne dla dzieci w Afryce, w dalekim Malawi dzięki zaangażowaniu naszych przyjaciół dotarły na miejsce, bezpośrednio do właściwych rąk. Z wielką radością o tym informujemy załączając zdjęcie.

Dla dzieci w Malawi

Mamy dobre wieści. Bettina i Jan-Michel zatroszczą się o to aby podarowane nam plecaki, kredki, zeszyty i inne podstawowe artykuły szkolne, zgodnie z życzeniem Darczyńcy, dotarły bezpośrednio do rąk dzieci w sierocińcu w dalekim afrykańskim Malawi. To wyjątkowe móc je obdarować tymi pięknymi podarunkami. Cieszmy się razem z nimi.

Wizyta w TV

W studiu łódzkiej, lokalnej telewizji TOYA Lajf mieliśmy możliwość opowiedzenia trochę o podróżach, o napotkanych podczas podróży ludziach, o dzieciach i ich lalkach, o tym jak różny i fascynujący jest nasz świat. Opowiedzieliśmy również o książce ?Dzieci świata?, a przede wszystkim o naszej młodej Fundacji i jej aktualnej działalności. Panu Redaktorowi Markowi Machwitzowi za uprzejmość i za tę możliwość serdecznie dziękujemy.

Mały krok za morze

Indrani to również ofiara klęski żywiołowej na Sri Lance, która straciła męża i cały dobytek podczas katastrofy tsunami w 2004 roku. Od tego czasu Indrani żyje sama ze swoimi trzema córkami, próbując sprostać wymaganiom dnia codziennego. Aby trochę ulżyć wspólnie z Yvonne Grabowski przeprowadziliśmy akcje zbiórki odzieży dla samotnej matki i jej córek. Na szczęście udało się nam zebrać pokaźną ilość. Podarunek przesyłamy na wskazany przez Indrani adres.

Ofiarom tsunami

Podczas pobytu na Sri Lance w miejscowości Kalutara odwiedziliśmy rodzinę, która stała się ofiarą katastrofy tsunami w roku 2004. Rodzina utraciła cały dobytek zabrany przez gwałtowną falę. Dzięki pomocy osób prywatnych ojciec rodziny zdołał odbudować dom, solidny, ceglany, który zamieszkuje obecnie wraz z matką, żoną, córką i synem. W niektórych pomieszczeniach brak jeszcze cementowych podłóg, brak wykończenia fasady. Chętnie dołożyliśmy się więc ze swoja cegiełką, ofiarowując kwotę wpisaną do grubego brulionu. Kwotę wraz z nazwiskiem obok Darczyńców z Belgii, Ukrainy, Japonii, Niemiec i wielu innych krajów świata. Ofiarność ojca i inicjatywa własna godna podziwu.

 „Dzieci Świata”

ALBUM

Miło nam powiadomić, że ukazał się album Dzieci świata autorstwa Jolanty Królikowskiej. Album zawiera portrety dzieci i lalek z różnych regionów świata, szczególnie z Afryki i Ameryki Południowej. Motywacją do publikacji było ukazanie dziecięcego świata bez OGRANICZEŃ. Album ten to – wstrzymanie czasoprzestrzeni, dokument dziecięcego istnienia. Książka opublikowana jest w eleganckiej obwolucie, zawiera  ponad 200 stron i 10 rozdziałów.  Ukazała się w wersji dwujęzycznej: w języku polskim oraz w języku angielskim.

Powstała z myślą niesienia pomocy dzieciom w potrzebie. Uprzejmie informujemy, że poprzez zakup tej książki bezpośrednio przyczyniacie się  Państwo do wspierania projektów fundacji, gdyż jedną trzecią ceny książki przeznaczymy na cele charytatywne.

Książka jest do nabycia u Wydawcy wysyłając e-mail z hasłem Dzieci świata na adres:

fundacja@jomi.org.pl

Słowo wstępne

napisał

Prof. dr Dariusz Lebioda

Dzieci są największym skarbem i wspaniałą, bezcenną przyszłością świata? W cudowny sposób rodzą się i szybko uczą wymiarów, kształtów, barw, dźwięków, smaków i zapachów. Wchodzą w kolejne dni, miesiące i lata z szeroko otwartymi oczyma i chłoną wszystko dookoła, starają się obdarzyć dobrą energią członków rodzin i przygodnie spotkanych ludzi, obdarzyć uśmiechem zwierzęta, lalki, plastykowe albo drewniane zabawki. Ich małe serca biją żywo, równomiernie, a gdy rytm staje się szybszy, przeistaczają się w barometry świata, wskazujące nadużycia w obrębie istnienia. Dlatego tak je kochamy, tulimy i pragniemy by było im zawsze dobrze, otaczamy je opieką i pieścimy, a nade wszystko chronimy w budowanych domach i zawiązywanych rodzinach. Spośród krzywd ludzkich największą jest rana dziecka, jego łzy na policzkach, smutek w oczach i żałosna skarga. A przecież tyle jest miejsc na świecie, gdzie małe istoty cierpią i żyją w strachu, tyle łez przelewają na darmo, tyle drżeń małych rączek wyczuwają matki i ojcowie. Dzieciństwo powinno być czasem miłości i radości, a częstokroć przeistacza się w ponury spektakl, rozgrywający się na oczach świata. Cóż z tego, że krzywda dziecka we wszystkich kulturach traktowana jest jako przewina wobec całego świata, cóż z tego, że nieustannie słychać głosy sprzeciwu i niezgody, gdy stale pojawiają się ludzie nie liczący się z tym, wciąż rodzą się konflikty, w których giną niewinne istoty. Pierwsze lata kształtują osobowość człowieka, stają się fundamentem jego późniejszych losów i dokonań, twórczych zamierzeń i spełnień, wielkości i humanistycznej pełni. To stamtąd wiodą ścieżki na szczyty gór i ku rozległym równinom, to tam zaczyna się droga ku sławie, mądrości i podziwianym osiągnięciom. Każdy wielki pisarz, filozof, każdy astronauta i konstruktor, wszyscy politycy i artyści, kompozytorzy i podróżnicy mieli swoje dzieciństwo. Nie bez powodu autorzy biografii, studiów i kronik zaczynają opowieści od lat najmłodszych, od pierwszych chwil kształtowania się przyszłego znaczącego człowieka. To są próby wskazania tego, co stało się początkiem eksplozji w latach przyszłych i ukształtowało wyjątkowy byt, kogoś kto wyraziście zaznaczy swój ślad w historii i wywarł wpływ na ludzi jego czasu i na następne pokolenia. Nie każde dziecko staje się takim przewodnikiem duchowym, nie każdy chłopczyk i dziewczynka sięgają po laury, ale każde z nich nosi w swoim małym sercu energię początku, potencjalności dokonań wieku dorosłego, chwil jasnych i jaskrawych, oklasków i radości ze spełnienia się snów o wielkości.

Jolanta Królikowska skomponowała wspaniałą panoramę kruchości i delikatności światów dzieci, chwil pierwszych i kolejnych, utrwalonych w kadrze aparatu fotograficznego i zatrzymanych na zawsze w ich wyjątkowości i symbolicznym wymiarze. Niezwykła uroda zdjęć komponuje się tutaj wspaniale z pięknem wewnętrznym i zewnętrznym dzieci z różnych stron świata, istot ciekawie zerkających w obiektyw i uchwyconych niespodziewanie w chwili zamyślenia, w smutnej lub pełnej wigoru pozie. To są subtelne portrety, układające się w wielki fresk ludzkości, nieustannie podążającej przed siebie i napotykającej na swej drodze trudności ? to panorama naszego gatunku, ukazana z poczuciem misji, zapisania na zawsze tego, co miało przepaść i bezpowrotnie utonąć w głębiach stulecia i tysiąclecia. A teraz utrwalone i umieszczone w ciągu geograficznym, w cyklu odsłon elementarnych, stało się wartością nie do przecenienia, dokonaniem artystycznym jednej osoby i sukcesem całego globu. To jakby druga strona straszliwych doniesień z dzienników telewizyjnych, to wskazanie, że człowiek jest dobry i może ze swojego dzieciństwa wysnuć przyszłość chwalebną, pełną ekscytujących zdarzeń. Potwierdza to też sama autorka tego niezwykłego albumu i przedsięwzięcia artystycznego najwyższej klasy, która też miała swoje dzieciństwo i potrafiła tak kształtować życie, że dotarła do tego artystycznego spełnienia. Wcześniej były inne doznania, nieustanne podróże i obcowanie z tysiącami ludzi, przyglądanie się z uwagą małym istotom i dokumentowanie ich wyjątkowości, smutku i radości, zamyślenia i blasku na twarzach. Rzadko udaje się dostrzec tyle piękna i dobra w jednej publikacji, tyle różnokolorowych oczu, odcieni skóry i finezji włosów, rzadko też zdarza się by autorka fotografii zawarła w nich tak wyraziste, egzystencjalne przesłanie, etos człowieczeństwa podążającego przez swoje czasy i przeistaczającego się nieustannie w kolejnych fazach rozwojowych. Kimkolwiek nie będą te dzieci w przyszłości, zostały tutaj ukazane jako istoty kruche, ulotne, zapatrzone w przyszłość i odwieczność istnienia. Zdumiewająco mądre bywa spojrzenie dwulatka, trzylatka, pięciolatka, jakby istoty te żyły jeszcze w tajemniczym świecie przed narodzinami, jakby niosły w sobie zanikającą szybko wiedzę o metempsychicznej podróży. Stąd zapewne biorą się opowieści o poprzednich bytach, licznych wcieleniach, reinkarnacjach i tak rodzi się przekonanie o nadnaturalnym charakterze naszej egzystencji. Dziecko ma dobrą naturę, patrzy jasnymi oczyma na kolorowe klocki i białe chmury, tonące w błękicie nieba, ogląda świat przez różowe szkiełko i obdarza czułością strzeliste kształty drzew za oknem swojego domu. Te fotografie to odkrywanie zakamarków jego myśli i nieustanne wpatrywanie się w lśniące źrenice, odbijające świat i będące zagadką samą w sobie ? to analiza ruchów i gestów rosnącego ciała, dopiero, co wychodzącego z niemowlęctwa, a już wyraźnie podążającego ku chwilom następnym i zaczynającego decydować o samym sobie.

Jakże trudno jest zatrzymać w kadrze cząstkę zwykłości i jakże trudno uczynić z niej element wielkiej panoramy. A jednak w tym albumie znajdziemy zdjęcia, w których odcisnęły się chwile niezwykłe ? proste jak podanie ręki i uśmiech na twarzy malca, a zarazem bolesne, jak smutek w szeroko otwartych oczach i łza lśniąca w oku. Dzieci w naturalny sposób łakną ciepła i dobroci, pragną mieć blisko siebie przyjaciela, niepozorna pacynkę, lalkę zrobioną z tego, co było po ręką. To bywa klucz do szyfru ich serc, to bywa powiernik ich dziecinnych trosk i tajemnic. Na całym świecie powtarza się ten sam rytuał, owo otrzymywanie od dorosłych misiów, kukiełek, laleczek, a potem czynienie z nich centrum intymności, punktu środkowego, od którego energie podążą w wielu kierunkach. Dziecko potrzebuje przyjaciela przy zasypianiu i podczas zabawy, w podróży i w drodze do szkoły, a czas spędzony razem staje się częścią tej samej opowieści o czystości i pełni, o przychodzeniu na świat i dorastaniu do zadań wieku dorosłego. Prezentowane tutaj lalki z całego świata mają swoje dusze, jakby żyły wraz z małymi istotami, a choć są też tworami, artefaktami, to czyste uczucia przydają im tajemnej witalności. To jest ta sama ulotność i kruchość, to samo chwilowe pojawienie się w jakimś kraju, w dalekiej lub bliższej przestrzeni, w czasie nieustannie pędzącym do przodu. Tak jak fotografie dzieci Jolanty Królikowskiej mają ogromny walor artystyczny, tak prezentowane tutaj lalki i pacynki stają się elementem sztuki danego regionu, państwa, miasta albo wsi i tworzą kontekst kulturowy. Widać w nich ogromną dbałość o właściwe odwzorowanie realiów, koloru skóry, kształtu fryzury i ubioru, a nawet uczuciowości, przenoszonej z ognisk rodzinnych. Elementy rustykalne mieszają się tutaj z wzornictwem przemysłowym, ale za każdym razem mamy do czynienia z charakterystycznymi modyfikacjami. Zarówno dorośli, jak i dzieci pragną nadać im indywidualny wyraz i przygotować do roli, jaką mają pełnić w czasie dorastania i kształtowania się osobowości małego człowieka. Nasza obecność w świecie jest chwilowa, nasze bycie pośród żywych ma swój początek i koniec, dlatego budujemy enklawy ciszy i spokoju, szukamy przyjaźni i prawdy, piękna i dobra. Dzieci znajdują to wszystko w chwilach zabawy z lalkami i kukiełkami, plastikowymi samochodami i klockami. Ale tylko twory imitujące żywe istoty mogą stać się niemymi przyjaciółmi, wspólnikami w chwilach kształtowania się człowieka i osiągania przez niego określonego stanu wrażliwości. I jakże ważne tutaj są barwy i miękkość, materiały, z których zostały wykonane, a nawet ich zapach ? najważniejsza jednak jest bliskość, która ma imitować przywiązanie matki i ojca do dzieci i utwierdzać je w przekonaniu, że współistnienie jest harmonijnym stanem rzeczywistości, w której żyją.

https://lebioda.wordpress.com/2016/02/29/skarby-swiata/

   
Premiera albumu odbyła się w Dniu Dziecka , 1 czerwca 2016 roku w Teatrze Lalek ?Arlekin? w Łodzi. Prezentację prowadziła dr. Joanna Hrk. Album został nagrodzony za piękno i humanizm nagrodą im. Marii Konopnickiej.